Yakup Kadri Karaosmanoglu

Religia i wiaraPisarz tworzący początkowo "sztukę dla sztuki", który zrezygnował z tego sloganu na rzecz utworów patriotycznych.Yakup Kadri Karaosmanoglu urodził się w 1889 roku w Kairze. Pochodził ze znanego i możnego rodu Karaosmanzade. Gdy chłopiec był mały, jego rodzina przeprowadziła się do Manisy, gdzie dziecko ukończyło szkołę na poziomie podstawowym. Po śmierci ojca Yakup wrócił wraz z matką do Egiptu, gdzie uczył się w liceum francuskim w Aleksandrii. W 1908 r. rozpoczął studia w Stambulskiej Wyższej Szkole Prawniczej, jednak nie ukończył ich. W międzyczasie pisał utwory zgodne z nurtem "sztuka dla sztuki", jednak, gdy Turcję dotknęło pasmo wyniszczających kraj długotrwałych wojen, pisarz zwrócił swoje zainteresowanie ku bardziej przyziemnym problemom. Jego twórczość zdominowały dzieła o tematyce narodowo-wyzwoleńczej, obyczajowej i wiejskiej. W 1923 roku po raz pierwszy został wybrany na posła do Zgromadzenia Narodowego. Stanowisko to piastował w latach późniejszych jeszcze kilkukrotnie. Bywał też oddelegowany przez władze jako pracownik ambasady tureckiej w Pradze, Teheranie i Bernie. Znany jest również jako redaktor różnych czasopism.

Pochodzący z zamożnej rodziny nowelista, który głównym tematem swoich wybitnych utworów uczynił ubóstwo.Sait Faik Abasiyanik przyszedł na świat w listopadzie 1906 roku w Adapazari. Pochodził z rodziny żyjącej w dostatku. Jako młodzieniec wyjechał do Paryża. Po powrocie z Francji w 1933 roku, szukał odpowiedniego zajęcia dla siebie, jednak z marnym skutkiem. W końcu rozpoczął styl życia wzorowany na nurcie wyznaczanym przez wielkomiejską cyganerię. Sait Faik przystał do ludzi ze stambulskiego marginesu społecznego, lecz nigdy nie udało mu się zostać przez nich w 100% zaakceptowany. Uważano go w tym środowisku za dziwaka, który zamiast korzystać z pozycji społecznej swojej rodziny, żyje jak żebrak, nie będąc do tego wcale zmuszonym siłą. Abasiyanik uchodzi za jednego z najwybitniejszych współczesnych nowelistów tureckich. Bohaterami jego utworów są ludzie biedni i pogardzani - robotnicy, imigranci ze wsi, prostytutki, włóczędzy, żebracy i inni. Autor opisuje codzienne życie tych ludzi - zarówno chwile przepełnione smutkiem i rozpaczą, jak i te radosne i szczęśliwe. Pisarz ukazuje swoich bohaterów nie jako przedstawicieli poszczególnych grup społecznych, ale jako wyalienowane jednostki.