Problemy z wymową

Religia i wiaraW dzisiejszych czasach obserwuje się stale wzrastający odsetek dzieci z problemami wymowy. W przedszkolach i w szkołach nie dba się już o prawidłową dykcję, a rodzice także zdają się zbytnio nie interesować tym niezwykle ważnym zagadnieniem. Na złą dykcję ma wpływ nieprawidłowe działanie aparatu mowy, który nie zostaje odpowiednio pobudzany u dzieci, ponieważ obecnie jedzą więcej chipsów niż owoców. Naukowcy zgodnie potwierdzili, że jedzenie jabłek oprócz wielu innych korzystnych skutków, ma także wpływ na usprawnienie aparatu mowy. Rodzice często nie zauważają problemów z dykcją u swoich dzieci. Jeśli jest to nie wymawianie jakiejś głoski, wtedy niektórzy odwiedzą logopedę, ale jeśli jest to tylko nieprawidłowe wymawianie głoski lub zbitek głoskowych, to nikt się tym nie przejmuje. Niestety takie podejście ma negatywne skutki w przyszłości, kiedy dziecko dorasta i okazuje się, że już nic nie można z jego wadą zrobić.

Mowa i dykcja to dziś tematu tabu. Jeszcze kilkanaście lat temu, na lekcjach języka polskiego, nauczycielki podczas odpytywania uczniów z zadanych tematów, zwracały także uwagę na to, w jaki sposób mówią. Ładna dykcja były przedmiotem dumy i umiejętnością, nad której zdobyciem pracowało się w pocie czoła. Dziś nie praktykuje się tego typu oceniania uczniów. Pojawiają się nawet skrajne, zupełnie niedopuszczalne przypadki, a mianowicie, nauczyciele poloniści, którzy przygotowując ucznia czy uczennicę do konkursu recytatorskiego nie zwracają uwagi na prawidłową wymowę, a przecież w tego typu przedsięwzięciach, właśnie dykcja jest najważniejsza. Karygodne jest popełnianie tego typu błędów. Wobec szerzącej się pogardy wobec języka, właśnie poloniści, powinni bardziej się nim interesować i zwracać uwagę swoich uczniów nie tylko na to, co mówią, ale także na sposób w jaki to robią. Jak wynika z moich rozważań, szkolne problemy z dykcją dotyczą nie tylko uczniów, ale także nauczycieli, a więc trzeba się wreszcie przyznać do błędów i jak najszybciej je poprawić.

Wymowa polskich głosek sprawia wiele problemów, również rodowitym mieszkańcom. Ile to razy słyszeliśmy nieprawidłowe wymawianie wyrazów takich jak "tłumacz", w których artykulacji zjadano jedną głoskę, np. "Ł". Największy jednak problem stanowią głoski szeleszczący. Już wymawianie ich w izolacji nastręcza wielu kłopotów, a co dopiero mówić o wymawianiu zbitek tych właśnie głosek.