Pisanie jako hobby

Religia i wiaraDlaczego najznakomitszych społeczeństwo nigdy nie rozumie? Dlaczego autorzy wspaniałych dzieł jawią nam się niekiedy jako dziwacy? Prawdziwy autor musi być artystą, a wiemy przecież, że artysta może wiele więcej niż przeciętny człowiek, jak nie wszystko według niektórych. Najznakomitszymi, wielkimi indywidualnościami dwudziestego wieku, oczywiście niedocenionymi wielu powodów, głownie chyba z powodu niezrozumienia przez społeczeństwo są bez wątpienia; Witold Gombrowicz, Brunon Szulc, Witkacy. Ci autorzy bez wątpienia wprowadzili do polskiej literatury coś innego, nowego, mięli inną wrażliwość, niż przeciętni ludzie. Stworzyli dzieła, które tłumaczone na wiele języków każdego dnia zyskują nowe rzesze fanów. Tak niezrozumiali w rodzinnym kraju, zakazywani prze władzę. Bardzo często Weilu autorów spędzało resztę życia za granicą, z wielu powodów politycznych i czasami społecznych nie mogli w Polsce twory. To smutne, ze mając takich wielkich autorów, nie tylko tę trójkę oczywiście, nie próbujemy ich ocalić od zapomnienia.

Gombrowicz to jeden wielkiej trójki najzdolniejszych autorów dwudziestego wieku. Jego utwory są dla prawdziwych wnikliwych czytelników, czasem didaskalia rozwiązują sprawę, gdy nieuważnie czytamy. Zrozumieć jego pisarstwo to zrozumieć jego koncepcje człowieka jak wielkiej indywidualności. Jego pisarstwo przypada na te czasy, kiedy ludziom się wiele narzuca, powstają liczne normy zachowania się , normy społeczne. Kultura przekazywana jest przez pewne, od dawna istniejące, sprawdzone wzorce. Jednak w kulturze polskiej niektóre wzorce stały się jedynie słowami i sloganami. Autor zauważa rozkład niektórych wartości i zamiast nazywać po imieniu, e coś minęło, że czegoś nie ma, na siłę brniemy, by to zachować. Autor uzmysławia, że wiele wzorców pozbawionych było kośćca, środka, wypełnienia. To, co autentyczne - doznania, wrażenia i pragnienia nie mieszczą się we wzorach, które fałszują, okrywają człowieka z jego uczuciami. Autor chciał szukać takich sfer życia, które nie ostały jeszcze przez te wzorce i kanony zajęte i przeobrażone. W całej swej twórczości ucieka w poszukiwania tego, co nietknięte, co może być twórcze dla zniewolonego prze wzorce i formy, człowieka. Nie ma chyba osoby, która się z nim nie godzi. Często nie wierzymy w to, co ludzie do nas mówią, bo wiemy, że mogą kłamać. Czasami nie jesteśmy w stanie tego rozpoznać, więc wolimy być ostrożni.